Trudna sprawa, tak jak smaki czy dźwięki. Może nawet trudniejsza bo bazuje na najbardziej skomplikowanym zmyśle - zwroku a dokładniej na tej części mózgu , która nie przez wszystkich jest rozwinięta - rozróżnianie kolorów. Wielu mężczyzn ucieka od rozmowy o kolorach, ale wcale nie jestem przekonana czy ze względu na brak wraznilosci na barwy czy też temat wydaje im się potwornie nudny.
Ja ostatnio nurzam sie w kolorach próbujac doradzać w urządzaniu 2 mieszkań. Na szczęście mam przychylnych klientów : dzieci i przyjaciółka. Rozmawiając o kolorach i grzebiąc w różnych paletach i wzornikach sama siebie zadziwiam skąd przychodza mi pomysły , wnioski i uwagi dotyczące wyboru. A najciekawszy bedzie efekt koncowy, tylko kiedy to będzie ?!